sobota, 20 lutego 2010

Nowa dolska, fotki robocze

Urodziła się nowa laleczka. Użyłam te same formy na ciałko i ręce co ostatnio, w przypadku służącej, tylko głowa jest inna. Wygląda orangutanowato i nie podoba mi się. Muszę zrobić nowe rzeźby - popracować nad główkami, trochę wydelikatnić korpus i wydłużyć szyję i zrobić ciut mniejsze ręce. A potem formy formy formy....Za siedemnastym podejściem może się udadzą, grrr....
 
A tutaj siedzi sobie na krzesełku:



Z tyłu wygląda jeszcze najlepiej....

3 komentarze:

  1. Wygląda interesująco. Piękna suknia i super anglezy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesująca! Ćwiczenie czyni mistrza czy jakoś tak :)Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie lalka bardzo się podoba. Piękna suknia, (z jednej z moich ulubionych epok:)) i rewelacyjna fryzura! Pozdrawiam Cię serdecznie, Zofianna.

    OdpowiedzUsuń