wtorek, 9 lutego 2010

pierwszy post :)



No dobra. Założyłam pierwszego w życiu bloga. Tyle lat ostro działam w internecie i NIGDY nie miałam bloga. Jakoś blogi mnie nie pociągają, i pewnie na tym też nie będę za bardzo pisać, co najwyżej krótki komentarz do zdjęć. Bo zdjęcia będą, oj będą :)

Jestem niestety osobą do przesady "wszechstronną", czyli rozerwaną pomiędzy kilka różnych hobby, z których na żadne nie mam tyle czasu ile bym chciała (tzn żeby dojść do jako takiego poziomu). W tym blogu pozwolę sobie pominąć mojego szalonego konia, inżynierię oprogramowania i to, dlaczego wciąż nie mogę się nauczyć dwudziestego drugiego preludium Chopina. Skupię się na lalkach, miniaturkach i tym co dookoła. Czasem może się zdarzyć że zahaczę o twórczość robótkową, ale nie-lalkową (czasem pomagam mamie w robieniu dekupaży).

Krótki rys historyczny: ładnych parę lat temu zaczęłam się bawić w przerabianie lalek Barbie. Wychodziło z tego coś mniej więcej takiego:




Od czasu do czasu zdarzało mi się także szyć ciuszki na lalki Silkstone Barbie i Fashion Royalty, rzadziej na 16-calowe tonnerki (dla mnie są ZA WIELKIE)


W międzyczasie próbowałam swoich sił w miniaturkach, jako że prawdziwa przyjemność to jest zrobić coś z niczego :)



No i na koniec - ostatni rodział mojej lalkowej działalności, czyli lalki robione od podstaw. Zabawiam się w to od niedawna i ciągle idzie mi tak sobie. Jak zwykle nie mogę się zdecydować na jedną technikę czy jeden styl, dlatego próbuję swoich sił w dwóch nurtach - laleczki miniaturowe 1:12 oraz lalki "artystyczne" (zwracam uwagę na cudzysłów!) szmaciano-papiermaszowe. Wychodzi coś takiego:





Miniaturowa 1:12. Jedna z niewielu skończonych


Niestety z miniaturowymi lalkami jestem mniej więcej na tym etapie :) No, może trochę dalej to znaczy wszystko mam wyrzeźbione i ni cholery nie wychodzą mi formy i odlewy :(



I to byłyby koniec pierwszego posta. Pozdrawiam wszystkich, a lalkowe koleżanki zwłaszcza :)

3 komentarze:

  1. Asia:)))))))))) No wreszcie się doczekałam jednego miejsca gdzie wszystko na raz będzie można oglądać:))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. tej w ciąży to nie widziałam chyba :))))

    ja też się tu od niedawna blogspotuję :)

    OdpowiedzUsuń