niedziela, 28 marca 2010

Alicja w krainie 1:12

Alicja zrobiona. Wyszła hm... może być, ale z paru rzeczy jestem niezadowolona.
Moja wersja Alicji jest bardziej inspirowana Burtonem niż oryginałem, a już na pewno nie oryginałem disneyowskim. Chciałam żeby była z lekka psychodeliczna i taka trochę "emo" stąd sukienka w paski i czarne akcenty. No i oczywiście melancholia malująca się na twarzy :)
Stawy działają jak działają, mogłyby działać lepiej, ale są na tyle sprawne żeby Ala mogła zapozować w otoczeniu mebli. Doskonale komponuje się z moim pokoikiem 1:12 :)

A tu Alicja z profilu i na stojąco - wsparta barbiowym stojakiem.

9 komentarzy:

  1. Piękna jest! Bardzo podobają mi się te fotki w pokoju 1:12 - najprawdziwsza Alicja w krainie czarów! Super!Kiecka pięknie odszyta! Zazdroszczę, ja jak mogę to przyklejam zamiast szyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też się bardzo podoba. Ma to "coś" w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo klimatyczna i świetnie wygląda w świecie 1:12

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo ładna. I faktycznie Burtonowska, co bardzo mi sie podoba. Jakich farb używasz do malowania? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej ale cuda tworzysz ! Jestem pod ogromnym wrażeniem, oglądam Twoje dzieła z zapartym tchem.
    Dziekuję za komentarz u siebie bo dzięki niemu trafiłam TU :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Psychodelia Burtonowska udała Ci się doskonale. Do tego Ala obtoczona w wiktoriańskiej panierce, całość prezentuje się fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń