sobota, 13 marca 2010

Brak pomysłu na tytuł posta

Dawno nic tutaj nie pisałam, ale to nie znaczy, że nic nie robię. Głównie walczę teraz z moją nową zminiaturyzowaną laleczką, która jest prawie prawie gotowa do ubierania. Prawie - bo ciągle nie mogę odlać jednej łapki. To już czwarta forma i jeśli tym razem się nie uda to rzeźbię nowe łapki... A nie chce mi się :/
Reszta lalki, czyli tors z główką jest już pocieniowany i pomalowany. Wygląda hmm... no cóż... ładnie. Podoba mi się. Póki co uznaję ten projekt za pełen sukces :)
Zdjęcia na razie nie ma, będzie jak zrobię tę nieszczęsną rękę i poskładam lalkę w całość.
Będzie za to zdjęcie mojej generation zero, wypoczywającej słodko na półce z książkami w oczekiwaniu na odzienie.

Na koniec, zgodnie z niedawną modą na miniaturkowych blogach (i w prasie specjalistycznej :P) wklejam dwie fotki z cyklu "Przez dziurkę od klucza", czyli jak wygląda moja pracownia. Mam to szczęście mieć osobne pomieszczenie na moje odlewnicze eksperymenty, małe ale jest. Jakiś czas temu kupiłam używany regał "kostkę" z ikei, sprawdza się doskonale jako miejsce na moje pudełka i pudełeczka. Deska do prasowania jest rozstawiona na środku pokoju praktycznie na stałę :)

A to biurko z pracowni. Wyjątkowo tym razem posprzątane. No dobra, wydało się... wklejam te fotki bo posprzątałam, nie wiadomo kiedy znów będzie tam taki porządek :)

4 komentarze:

  1. Dasz sobie rade !!!! Ja przez cały 1 rok (od marca 2009) zbierałam się do nowej sukienki szydełkowej, ale udało się !!! Mobilizacja, choć miałam i mam problemy ze stawami ! Na siłę postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam ! Esef - Ty jesteś jedyna w swoim rodzaju i na pewno Ci się uda !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki!!! :) :) :)
    Jeśli chodzi o brakującą łapkę do miniaturowej lalki to właśnie się udało :) Jutro zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo mam takie biurko:)))) Tzn mój mąz ma i moje dzieci mają takie samo. Ehhh Asia zazdroszczę kątka takiego fajnego z własnym biurkiem.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Laleczka wygląda bardzo obiecująco. Nie mogę się doczekać zdjęć z kolejnych etapów pracy nad nią! A tymczasem na moim blogu czeka na Ciebie pakiecik wyróżnień. Pozdrawiam, Zofianna.

    OdpowiedzUsuń