środa, 24 marca 2010

Zaczątki alicji

Obrodziło dzisiaj, już drugi post piszę. Koszyczki poszły na etsy i jeden już sprzedany :) Miło. Tymczasem pracuję nad projektem "Alicja", wczoraj w końcu byłam w kinie :) Alicja będzie taka jak poprzednia nieudana lalka, tylko że może będzie udana :P No, ale chodzi o to, że z tych samych moldów, z wyjątkiem łapek (przerobiłam na kulkowe stawy) no i ciałko szmaciane ciut poprawiłam tu i tam. Ciałko jest już zszyte i podoba mi się. Ma fajne proporcje i nieźle się rusza. Główkę tym razem pomalowałam nieco inaczej niż poprzednio, żeby pasowało do blondynki. Wydłubałam też materiał na sukienkę. Jedyne co jest wielką niewiadomą to buty. Mam jakiś wykrój na wiktoriańskie trzewiki ale obawiam się, że nie dam rady..
A oto fotki z postępu prac nad projektem Alicja - przed malowaniem i po. Mówcie co chcecie ale mi się podoba ten mold buźki. Jest w nim coś .."żywego" :) Taki smutek, zamyślenie..

3 komentarze:

  1. Bardzo ładna - trzymam kciuki za całość!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ciekawie, podoba mi się make-up i ogólny wyraz buźki, rączki też są fajne :))

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku świetne!;) jak się robi takie ruchome ciałka? help

    OdpowiedzUsuń