sobota, 3 kwietnia 2010

Zaczątki nowej izannah

Trzecie podejście do lalki a'la izannah walker, czyli takiej wygrzebanej ze strychu, przykurzonej lali z pierwszej połowy XIX wieku. Obowiązkowo w sukience w stylu lat trzydziestych XIX wieku. Okropne wtedy były te sukienki :P
Na razie lalka jest w częściach:
Poza tym robię drugą Alicję, a bólach i mękach udało mi się odlać wszystkie kawałki, na razie schną i może jutro będę malować :)

3 komentarze:

  1. Podoba mi się łączenie technik przy robieniu lalek. Bardzo mnie ciekawi ta nowa lalka. A powiedz, wolisz robić korpus od razu z głową, czy osobno? Bo ja tak się własnie teraz zastanawiam. Jednak jak jest osobno, to lalka bardziej naturalnie wygląda, tylko mam kłopot z łączeniem części;/ Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. różnie to bywa :) Zależy od lalki, ta jest stylizowana więc musi być w całości ale ogólnie ja wolę jak się rusza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, jak będzie wytglądać:) Bardzo lubie stare lalki...

    OdpowiedzUsuń