środa, 26 maja 2010

Pożegnanie z Wiktorią

Wiktoria została zapakowana do wysyłki i jutro jedzie do nowej właścicielki. Żal mi się z nią żegnać, jakoś tak polubiłam tę lalkę.
Ach, nie lubię pakować rzeczy do wysyłki.. Raz, że się z nimi żegnam a dwa, samo pakowanie jest takie nuuuudne. Ale z drugiej strony wiem, jak miło jest dostać lalkę elegancko zapakowaną i móc samemu ją odpakować. Dlatego nie narzekam i pakuję :)

4 komentarze:

  1. mrr
    zazdroszczę nowej właścicielce

    OdpowiedzUsuń
  2. włożyłabyś jej parę dżinsów do przebrania jak nikt nie patrzy ;p

    /miło widzieć, że żyjesz i Cię nie zalało gdzieś
    T@G

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak pozegnania sa trudne ...choc ja juz sie przyzwyczailam ze sa chwilke i odchodza ;)

    Twoja Weronika jest sliczna!!!Tylko przypadkiem maja takie samo imie(z moja ;)) bo twojego bloga do dzis nie znalam.

    Ale napewno to sie zmieni i czesto przyjde w odwiedziny :) Pozdrawiam Ula :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam, cieżko mi się rozstać z moimi lalami, moment pakowania jest najsmutniejszy :/
    pięknie prezentuje sie ta dama w pudełku :)

    OdpowiedzUsuń