czwartek, 24 czerwca 2010

Behind-the-scenes i nowa lalka

Po pierwsze - zrobiłam porządki w etykietach na blogu. Były takie trochę losowe, a teraz trzymam się kilku tylko etykiet żeby łatwiej było filtrować stare posty.
Po drugie - zrobiłam kolejną lalkę alicjopodobną. Na początek coś, co lubię najbardziej oglądać na cudzych blogach - czyli fotki z placu boju, znane od dziś pod etykietą "behind the scenes".

I gotowa- choć jeszcze nie ubrana - nowa lalka. Ciuszki się szyją. Jak wszystko wyjdzie tak jak chcę to będzie hicior na miarę Alicji ;P

Po trzecie - mam wspaniałe plany co do rozwoju mojej lalkowej produkcji. W planach na najbliższe dni są:
 - ulepszenie stawów i ogólnej konstrukcji lalki - mam pewne idee i chcę je zweryfikować w praktyce (bo teoria jest zgodna z praktyką tylko w teorii).
 - wyrzeźbienie nowej główki!! Nie żeby główka "Alicja"  była zła... Nawet ją całkiem lubię, ale pora na powiew świeżości. Jak się zawezmę to może i nawet dwie wyrzeźbię!
A więc, trzymajcie kciuki!!

Ach, no i po czwarte - strasznie mnie korci żeby zrobić jakiś lalkowy meeting. Ale nie taki dla kolekcjonerów barbietek i innych dolfów - bo takie meety są, tylko taki dla ludzi co sami coś kombinują, rzeźbią, lepią, szyją...Tylko oczywiście - wszyscy są z Warszawy albo skądś, na południu nie ma prawie nikogo..

12 komentarzy:

  1. Cudowne lalki!Tak się cieszę,że tu trafiłam.Tworzenie lalek to także moja pasja.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pociesz się, na północy nie ma tym bardziej! ;) Trzymam kciuki oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, na północy tym bardziej...Piękne lalki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny, to co z tą północą? Jestem z Gdańska i też mi się zdaje, że nikt tu się nie zajmuje tworami lalkowymi, ale to już trzeci taki komentarz, tak?:) No to nie jest tak całkiem pusto na tej pustynii...

    Esef, śliczne robisz te lale no i jestem pełna podziwu dla możliwości kostiumowych! Bardzo też jestem ciekawa nowych twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło, że się znalazłyście dzięki mojemu blogowi :P Cóż, jak macie dość morza to zapraszam w góry!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu nie? Ja bym bardzo chętnie pojechała, jak tylko odchowam trochę moja Jagodę. Może jakieś warsztaty z odlewów? A spotkanie na Pomorzu jak najbardziej:) Dziewczęta, dopisuję was do mojego bloga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. a może jest jakieś forum lalkowo-miniaturowo-twórcze?bardzo by mi się przydała wymiana "myśli i wrażeń" wiedzy itp

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie nie, co to, to nie. Ja już jedno forum lalkowe założyłam. Forum dalej działa, a mnie - jakby się ktoś nie zorientował - tam nie ma. Chociaż podobno - jak zeznają koleżanki - atmosfera się tam ostatnimi czasy oczyściła, ja i tak mam alergię na fora..

    OdpowiedzUsuń
  9. to ja bardzo poproszę o adres, mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  10. adres tego lalkowego forum:)

    OdpowiedzUsuń
  11. E.... ja też jestem z Gdańska i też zawsze mi się wydawało, że w Warszawie najwięcej jest lalkotwórców i lalkolubów!

    OdpowiedzUsuń