czwartek, 24 czerwca 2010

Szybka sesja plenerowa

Zawzięłam się dziś do południa, przysiadłam nad maszyną i skończyłam strój dla nowej lalki. Przydało się też trochę skillsów miniaturkowych, bo lalka w łapkach trzyma koszyk pełen przysmaków - wykonany w technice miniaturkowej, tylko trochę większy. Z wieczora wyskoczyłam na podwórko na szybką sesję w plenerze. Nowa lalka pozowała grzecznie, a wiktoria - złośliwa - nie. Wszystkie zdjęcia Wiktorii wyszły nieostre. Nie wiem dlaczego, robiłam ze statywu.
Nowa lalka (Na zdjęciach wszystkiego nie widać, obfotografuję ją dokładniej później. Wtedy udowodnię, że ma kapturek!! I chyba buty jej jeszcze przerobię.)

Nieostre foto Wiktorii:

5 komentarzy:

  1. A! To Czerwony Kapturek jest! :D Uroczy ma koszyczek:) Nie dziwię się Wiktorii - zazdrosna jest o nową kobietę w domu i tyle ;)Tym bucikom coś by się faktycznie przydało jeszcze...sama nie wiem, ciekawa jestem co z nimi zrobisz :) Tradycyjnie zazdraszczam talentu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuję z nich zrobić mary-jane'sy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękne,widać ,że mają dusze!Dzięki za odwiedziny,bardzo cieszy mnie poznanie kogoś,kto podziela moją pasję.Wiem,że niewiele jest nas w Polsce,a w moim mieście jestem całkiem odosobniona.Będę u Ciebie stałym gościem,jeśli pozwolisz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kapturek jest absolutnie, ale to absolutnie fantastyczny! Urzekł mnie też słoiczek, a raczej słoiczulek z konfiturą.
    Nie tworzę lalek (jeszcze ;P) więc tylko cichutko napomknę, że może pasowałyby Kapturkowi botki nad kostkę z miękkiej czerwonej skórki, w końcu dziewczyna przedziera się przez leśne chaszcze i na węże musi uważać ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, to nie konfitura - to miód!!

    OdpowiedzUsuń