poniedziałek, 26 lipca 2010

Nowe dziewczyny i ciekawy blog

EN: First topic - my new soft dolls are going to be finished soon. I made some minor improvements with joints as well as tried new technique of fabric dying so these two dolls are a bit pinker than other ones :) I plan to finish these two dolls in similar way, as "gibson girls", in late edwardian costumes and big, big hats. Now I'm working on fitting costume patterns.
PL: Po pierwsze - moje dwie nowe lalki szmaciano-odlewowe są już na ukończeniu. Wprowadziłam trochę drobnych poprawek w łączeniu stawów, no i wypróbowałam nową technikę farbowania im skóry przez co są uroczo różowe ;) Planuję zrobić z nich dwie psiapsiółki w stylu gibson-girl, późno edwardiańskie, lejące suknie i ogromne kapelusze ze strusim piórem - te klimaty :) Aktualnie dopasowuję wykroje..


EN: Second - I found an awesome blog, a MUST SEE!!
PL: Po drugie - natrafiłam na niesamowity blog, totalnie mnie urzekł więc polecam go waszej uwadze!!
link: http://mouseshouses.blogspot.com/

środa, 21 lipca 2010

Nursery update 2

EN: Nursery set is almost done, here are some shots of all items:
PL: Pokoik dziecięcy jest prawie gotowy, oto najnowsze fotki:

wtorek, 20 lipca 2010

Nursery update

EN: I'm still working on nursery furniture set. Bed and toys chest are done (bed only needs to be dressed) and today I started a changer.
PL: Dłubię cały czas mebelki do pokoiku dziecięcego. Łóżko i skrzynia na zabawki są w zasadzie skończone (łóżeczko potrzebuje tylko pościeli). Zaczęłam też robić szafkę -przewijak.

sobota, 17 lipca 2010

Zaczątki nowego zestawu mebelków

EN: I started new set of miniature furniture, something I wanted to create long ago, but didn't have good ideas. Now I have cause I found this:
PL: Zaczęłam dłubać nowy zestawik miniaturowych mebelków, coś o czym myślę już od dawna ale jakoś do tej pory nie naszła mnie wystarczająca ilość weny twórczej. Teraz wenę mam, bo znalazłam to:

EN: I already started the crib, looks like this right now:
PL:  Już się zabrałam za robienie tego łóżeczka, na razie wygląda tak:

EN: And I made a miniature bear for this room, my very first one. Looks quite ugly but I don't mind :) It will be just fine for the room.
PL: Poza tym zrobiłam miniaturowego misia, będzie pasował do nowego pokoiku. Wygląda dość paskudnie, ale to nie szkodzi bo właśnie taki będzie mi pasował :)

Pokoik

EN: Finally, I finished all details of my new dollhouse furniture set. Looks like this right now:
PL: W końcu dokończyłam nowe mebelki domkowe, wyglądają ostatecznie tak:

EN: And a photo of front of victorian doll. She looks like a widow, or old maid for me...
PL: No i zdjęcie lalki wiktoriańskiej od przodu. Wygląda jak jakaś wdowa albo stara panna (bez obrazy :P)

piątek, 16 lipca 2010

Robocze fotki wiktoriańskiej lalki

EN: New doll almost done. I'm quite happy with the dress but not with the whole doll.. Something is wrong with her...
PL: Nowa lalka prawie gotowa. Całkiem jestem zadowolona z sukienki, z lalki jako całości już mniej, coś mi z nią nie gra...

środa, 14 lipca 2010

The time has come

EN: I believe the time has come to start writing my blog in english. I will probably make many mistakes, but as long as you can understand me, it's ok. I'll see if this change will affect my stats and if it attract more worldwide visitors. I will keep writing in polish as well, so visitors from Poland can read this as usual, but in won't be an exact translation.
PL: Wydaje mi się, że nadszedł czas żeby zacząć pisać tego bloga w ingliszu :) Mam nadzieję, że zachęci to ludzi z całego świata do zaglądania tutaj. Będę też (przynajmniej na razie) pisać wersję polską. Nie będzie ona dosłownym tłumaczeniem (jak widać!) ale przynajmniej pozwoli czytać osobom, które nie czują się zbyt komfortowo w owym ingliszu.

EN: Currently I'm working on two (in fact even three!) projects. One is my mannequin doll, a second one. First one was Marquise, kept in XVIII century look, and this one will be a victorian walking lady. I used the same molds except the head which is new and will be used for the very first time. I'm still working on soft doll using this head mold but still have problems with  achieving the right size of the head. Well, all my soft doll projects are now on hold because I'm working on new hands and feet.
Today photo is decapitated :) mannequin doll wearing jacket prototype. I'm using an old pattern, used years ago for tonner's and skilkstone fashion, but I had to tailor it to fit this doll.
PL: Aktualnie pracuję nad dwoma, a właściwie trzema projektami. Jeden to lalka typu manneqiun, podobna do niedawnej markizy. Użyłam tych samych form co przy markizie, z wyjątkiem główki, która jest nowa. Nowa lalka będzie damą w wiktoriańskim stroju spacerowym (żakiecik, kapelusik i te sprawy). Próbuję też ciągle dopasować nową główkę do lalek szmacianych, ale mam z tym problem. Poza tym lalki szmaciane są póki co odłożone na bok, dopóki nie dokończę robić im nowych dłoni i stóp.
Na dzisiejszym foto nowa lalka bez głowy odziana w prototyp żakietu. Używałam już tego wykroju na tonnerki i skilkstonki wieki temu, ale ta lalka ma nieco inne proporcje więc muszę dopasowywać go od zera.

EN: Second project I'm working on these days is miniature dollhouse furniture set for bedroom - a bed, desk, chair and open wardrobe. All furnishings are already done and I started making accesories. Today I dressed the bed and make a potted plant.
PL: Drugi projekt na warsztacie to mebelki do domkowej sypialni (nie, domku na razie nie będzie ;)). Dziś ubrałam łóżko i zrobiłam parę akcesoriów na biurko, między innymi kwiatka w doniczce.

sobota, 10 lipca 2010

Z cyklu - fotki z placu boju

Wzięło mnie dziś na robótki lalkowo - miniaturkowe. Jakiś jest dobry dzień, bo czego nie zacznę to mi się udaje ;) Więc korzystam.
Pełne tace lalkowych odlewów - schną i czekają na dalszą obróbkę. Mam pełne komplety na dwie lalki (jedną szmacianą i jedną manekinowatą), brakuje mi tylko dłoni, żeby mieć 3 komplety.

Wyrzeźbiłam parę dni temu nowe dłonie i robię aktualnie testy - jedną już odlałam i wyszła ok, podoba mi się.

Zrobiłam też komplecik mebelków 1:12 - łóżko (na bazie obrazka widzianego gdzieś w sieci) oraz szafko-regalik (docelowo będzie na nim bielizna i bibeloty). Zamierzam te mebelki w pełni "ubrać" w akcesoria, tak, że będą gotowe do wstawienia do domku :) Ogólnie łóżko mi się bardzo podoba, wyszło fajnie a roboty przy nim było wcale nie tak dużo (przy szafce więcej).

czwartek, 8 lipca 2010

Nowa strona

Od ładnych kilku dni męczę nową stronę www, i w końcu coś udało się zrobić. Jeszcze nie do końca - ciągle dopisuję, tłumaczę i poprawiam teksty, ale ogół już działa :) Tak więc zapraszam:

poniedziałek, 5 lipca 2010

Nowa główka

Jakoś przed weekendem wyrzeźbiłam dwie nowe główki do moich lalek. Zrobiłam już z obu testowe formy i testowe odlewy i koniec końców jedna z główek została zakwalifikowana do użytku. Dziś zrobiłam z niej docelową formę i może  - kto wie - już następna lalka będzie miała nową głowę. Zainspirowana wystawą Mariny chcę też wyrzeźbić od nowa dłonie. Niestety mam problemy materiałowe - skończyło mi się puppen fimo, kupiłam zwykłe w empiku, w kolorze cielistym, ale niestety się nie nadaje do rzeźbienia dłoni. Ciągnie się i klei, nie ma nad nim kontroli. Tak więc - Anleda ratuj :P:P

Fotka na dziś - beihind the scenes - robienie formy. Proszę nie zwracać uwagi na lalkowy makijaż - jest byle jaki i rozmazany bo to egzemplarz testowy.

niedziela, 4 lipca 2010

Byłam, widziałam

Poniosło mnie w ten weekend do Berlina. Wycieczka planowana była od dawna, jako że do Berlina mamy nie daleko, a wypadła akurat teraz, w te najgorsze upały i samo głosowanie (tak! nie byłam na wyborach!) z bardzo ważnego powodu - otóż w tym tygodniu w Berlinie gościła wystawa lalek Mariny Bychkovej. Oczywiste  must-see dla każdego zapalonego dollmakera.
Bardzo się cieszę, że miałam okazję zobaczyć te lalki na żywo i przyjrzeć się im z każdej strony. Przede wszystkim na żywo okazały się być dość duże - większe niż się spodziewałam. Spodziewałam się lalek w rozmiarze, mniej więcej, Barbie, a im chyba bliżej do 16-calowych tonnerek... Tak na oko.. Jeśli chodzi o same lalki - są niewiarygodnie wręcz dopracowane. Duże wrażenie zrobiły na mnie ich twarze - bardzo precyzyjnie namalowane (zwłaszcza usta i piękne cieniowanie całego ciała). Włosy i ubranka (w zasadzie tylko dwie lalki były w pełni ubrane, a dwie czy trzy inne miały na sobie jakiś skraweczek garderoby) już są na poziomie dostępnym dla zwykłego śmiertelnika, co mnie mówiąc szczerze trochę ucieszyło - bo z robieniem włosów jest ogólna masakra i zawsze coś nie wyjdzie, jak widać nie tylko mi, ale także najlepszym ;)
Zdjęć zrobiłam niewiele bo i po co - jest ich pełno w sieci. Tylko tak pamiątkowo - na pamiątkę, że byłam i widziałam je na własne oczy :)

Pozwolę sobie wkleić jeszcze jedną fotkę z Berlina - fragment sali ze zburzonego w czasie wojny budynku, obecnie wyeksponowany do oglądania z ulicy. Sztukaterie są po prostu idealne. Obfotografowałam je ze wszystkich stron, może będą inspiracją dla miniatur: