niedziela, 19 września 2010

Lalkowe makeupy

Pomalowałam mój nowy mold do lalek esef-dolls. Tym razem na ostro, a nawet wampirzo. Do ideału daleko ale powiedzmy, że "może być". Zrobi się jej czarne włosy, albo płomienno rude, do tego jakiś wiktoriański gotyk do ubrania i będzie ok.


Maluję też ostatnio barbiowate. I przeszczepiam im włosy ;) Najnowsza, zrobiona z blond fashion-feverki wygląda tak:

środa, 15 września 2010

Nowy mold główki

Na wstępie chciałam serdecznie podziękować wszystkim komentującym (czytam wszystko po dwa razy!!) jak i obserwującym, których się już nazbierało ponad 50.
Ja tymczasem siedzę na zesłaniu w Gdyni, czyli pracuję :) Dwa dni już tu jestem a morza jakoś nie widziałam...
W domciu czeka na mnie masa zaczętej lalkowej roboty, między innymi wysycha główka zrobiona według nowego moldu. Pokazuję foto, chociaż bez makijażu to cięzko ocenić co z tego wyjdzie, cała prawda wychodzi na jaw po pomalowaniu... Mam też trochę rzeźbiarsko - moldowych pomysłów, niecnych pomysłów, ale na razie nie zdradzę jakich żeby nie zapeszać :) Ale jakby się udało to.. HO HO!

Tuż przed wyjazdem pomalowałam też następną Barbię, wyszła nawet znośnie, tak w stylu Fashion Royalitek, przymrużone oczy, te sprawy...Ale fotki nie mam, pokażę jak wrócę. Albo nawet trochę później bo na chwilę obecną lalka jest łysa, więc głupio pokazywać...
A to mój nowy headmold do esef-dollsów:

niedziela, 12 września 2010

Barbiowa metamorfoza

Dawno, dawno temu, moja lalkowa przygoda zaczęła się od przerabiania lalek typu Barbie. Dopiero po ładnych kilku latach wyewoluowała w to, czym jest teraz. Ale dziś zebrało mi się na sentymenty i postanowiłam na szybko przerobić lalkę My Scene, którą ofiarowała mi wspaniałomyślnie moja trzynastoletnia siostra, bo jak wiadomo - w tym wieku to już nie wypada trzymać w domu lalek :) Chodziło mi głównie o eksperyment z krótkimi włosami, bo zamierzam taki fryz zrobić którejś mojej esef dollsce (wprawne oko zauważy inspirację Mariną B.)
Lalka przed:

I po metamorfozie:

sobota, 11 września 2010

pierwsza podpórka gotowa

Pierwsza z kompletu dwóch. Jeszcze nie posklejana, ale poza tym wszystko gotowe.

sobota, 4 września 2010

świecznika nie będzie

Zła informacja dla tych, którym podobał się świecznik na kominiku z poprzedniego posta - ostatecznie świecznika nie będzie. Głównie dlatego, że świecznik jest nabytkiem bazarkowym, a w pokoikach mają być tylko rzeczy robione przeze mnie :) Dlatego będą wazy. Męczyłam się nad nimi cały dzień! Pomiędzy wazami jeszcze będzie kompozycja z suszu albo jakieś inne pierdołko, zobaczymy. Tymczasem, oto moje antyczne wazy: